W branży leśnej wciąż huczy po ogłoszeniu wstrzymania wycinek na łącznej powierzchni 100 000 hektarów lasów. Uzasadniając możliwość wydania takiego polecenia ministra powołuje się na art. 34a ust. 1 ustawy o Radzie Ministrów z roku 1996:
„Minister, w celu dostosowania do polityki ustalonej przez Radę Ministrów zasad i kierunków działania podległych lub nadzorowanych centralnych organów administracji rządowej, innych urzędów lub jednostek organizacyjnych niemających osobowości prawnej, może wydawać kierownikom urzędów centralnych oraz kierownikom innych urzędów i jednostek organizacyjnych wiążące ich wytyczne i polecenia”
a także art. 5 ust. 1 pkt. 1 ustawy o lasach z roku 1991, który mówi:
„Nadzór nad gospodarką leśną sprawują:
1)Minister właściwy do spraw środowiska - w lasach stanowiących własność Skarbu Państwa”.
Dokładniej o tym, na jakiej zasadzie i podstawie określono lasy wyjęte z gospodarki leśnej, można przeczytać tutaj.
O co chodzi w ograniczeniach cięć - zobaczcie na youtube.
Tadeusz Ciura, znany publicysta w branży leśnej, pisze, że żadna nowa polityka prowadzenia gospodarki leśnej na dzień 8 stycznia 2024 nie była jeszcze ustalona, a w Polsce obowiązywały ustalenia polityki ekologicznej Państwa 2030 z dnia 16 lipca 2019 oraz europejski Zielony Ład - obie dążące do wspierania zrównoważonej gospodarki leśnej.
Jak pisze Ciura, "Wstrzymanie/ograniczenie poleceniem Ministry pozyskania drewna na powierzchni 100.000 ha lasów będących własnością Skarbu Państwa i zarządzanych przez Lasy Państwowe, przez pół roku, uderza w przemysł drzewny, w zakłady usług leśnych i wymaga, zgodnie z ustawą o lasach, opracowania nowych planów urządzenia lasu". Sądząc po reakcji wielu zuli, zydaje się, że ma rację, a wiceminister klimatu i środowiska Mikołaj Dorożała poruszał już temat wsparcia dla jednostek poszkodowanych decyzjami rządu.
Ciura zwraca też uwagę na fakt, że zgodnie z obowiązującą ustawą o lasach, minister właściwy w sprawach środowiska nadzoruje wykonanie planów urządzenia lasu dla lasów stanowiących własność Skarbu Państwa i takiej zmiany dokonuje się aneksem. Takich aneksów nie ogłoszono.
Wychodzi więc na to, że 100 000 hektarów lasów zostało wyjętych z gospodarki leśnej decyzją bezprawną, niezgodną z uprawnieniami Rady Ministrów ujętymi w polskiej Konstytucji.
Jednakże organizacje chroniące przyrodę nazwały decyzję "moratorium", czyli środkiem tymczasowym uzgodnionym prawnie w wypadku zaistnienia wyjątkowej sytuacji. Ale sama ministra Hennig-Kloska nie stosuje tego określenia, mówi i pisze jedynie o "decyzji".
"Polecenie Pani Ministry, cytowane poprzednio, jest więc „decyzją o wydaniu pierwszej decyzji”. To ładne, biurokratyczne określenie zakrywa po prostu brak prawnego umocowania podobnej decyzji w obowiązujących Ministra Klimatu i Środowiska ustawach" - komentuje Tadeusz Ciura.