Rzecznik prokuratury Adam Kozub powiedział PAP, że choć w zakresie dotyczącym nadleśniczych sprawa została umorzona, to śledztwo wciąż trwa i dotyczy podejrzeń wobec kilku innych osób.
Chodzi o pięciu byłych, wysokich urzędników RDLP w Białymstoku i DGLP. Postawione im zarzuty dotyczą m.in. przekroczenia uprawnień i spowodowania strat w wielkich rozmiarów na szkodę Skarbu Państwa.
Śledztwo mające wyjaśnić, czy doszło do niedopełnienia obowiązków i działania na szkodę państwa, wszczęto 4 kwietnia 2008 roku na podstawie materiałów uzyskanych przez Centralne Biuro Antykorupcyjne.
Według CBA na terenie RDLP w Białymstoku wbrew obowiązującym procedurom, sprzedano podlaskiemu przedsiębiorcy drzewnemu drewno wielkowymiarowe, bez przeprowadzania koniecznej w tym przypadku aukcji. W ten sposób przedsiębiorca kupił 50 tys. m sześc. drewna na czym Skarb Państwa miał stracić 5,2 mln zł.
W lipcu 2008 r. CBA zatrzymało ówczesnego dyrektora RDLP w Białymstoku oraz jego zastępcę. Zatrzymania dokonano przez funkcjonariuszy ubranych w kominiarki podczas terenowej narady dyrektora RDLP z nadleśniczymi, a samo zatrzymanie zostało nagłośnione w mediach przez CBA. Sąd Okręgowy w Białymstoku odrzucił wniosek prokuratury o aresztowanie zatrzymanych.
W następnych dniach zarzuty postawiono również naczelnikowi wydziału marketingu oraz dwunastu nadleśnicznym białostockiej RDLP. W połowie sierpnia 2008 r. CBA zatrzymała byłego dyrektora generalnego LP oraz byłego głównego analityka LP pod zarzutem pomocnictwa i podżegania w sprawie wyrządzenia szkody w majątku LP w wielkich rozmiarach.
firmylesne.pl
Źródło:
Gazeta Wyborcza,
drewno.pl