POSTULATY PRZEDSIĘBIORCÓW LEŚNYCH DO DYREKTORA RDLP W SZCZECINIE PANA WITOLDA KOSSA:
I. ŻĄDAMY UCZCIWEJ STAWKI, UMOŻLIWIAJĄCEJ LEGALNE ZATRUDNIENIE.
Na stanowiskach roboczych Lasy Państwowe zatrudniają ponad dwa tysiące pracowników. Ich średnia płaca wynosi blisko 5 300,00 zł brutto. Oznacza to , że prace wykonywane własnymi siłami są przez leśników wyceniane czterokrotnie wyżej, niż te same prace wykonane przez firmy usługowe.
Godzina pracy robotnika Nadleśnictwa, to ponad 40,00 zł brutto.
My otrzymujemy średnio 16zł/h. Żądamy stawki, która pozwoli legalnie zatrudnić
pracownika płacąc mu minimalną pensję. Wyliczyli ją naukowcy z Uniwersytetu
Przyrodniczego w Poznaniu i wynosi ona 29,00 zł. Urzędnik państwowy, jakim jest
Dyrektor RDLP ( zarabiający grubo ponad 100,00 zł na godzinę ) ma obowiązek dbać o
interes Skarbu Państwa. Przestępstwem jest świadome tworzenie szarej strefy w podległej
mu firmie. Chcemy, by w polskich lasach pracowali fachowcy, a nie przypadkowi ludzie ściągnięci spod budki z piwem, bez kursów, wiedzy , doświadczenia i umów o pracę.
II. ŻĄDAMY UCZCIWEGO KOSZTORYSOWANIA PRAC LEŚNYCH
Wielkość zamówienia Zamawiający przygotowuje z należytą starannością w sposób jednoznaczny i wyczerpujący, taki wymóg stanowi Ustawa Zamówień Publicznych, obligująca Zamawiającego do działania w ramach obowiązującego prawa. Tylko obiektywny Katalog Pracochłonności i realna stawka za godzinę pracy pozwala w sposób uczciwy przygotować wielkość zlecanych prac. Jednostki naturalne są zwykłym oszustwem, służącym zaniżeniu kosztów opartych na szacunkowych wartościach. Mają na celu zmniejszenie wielkości wynagrodzenia wykonawcy , jednocześnie zwiększając zakres jego obowiązków.
III. STOP PAKIETOM SPECJALISTYCZNYM
Aby wymusić wojnę cenową i zwiększyć szarą strefę w lasach Dyrektor RDLP w Szczecinie zmusza jednostki podległe do tworzenia pakietów harwesterowych i z zagospodarowania lasu.
Dzieląc pracę w jednym leśnictwie na trzy części uniemożliwia zatrudnienie na umowę o pracę. Poprzez nierówne traktowanie oferentów obniża cenę zamówienia. Pakiet maszynowy to najczęściej pozyskanie na łatwiejszym terenie, w grubszym drzewostanie, bez podrostów, drugiego piętra i zabagnienia. Pozostałe pozyskanie to trzebieże wczesne, olesy, drewno liściaste lub powierzchnie o dużym pofałdowaniu. Te prace najczęściej pozostają dla firm miejscowych, które z braku frontu prac rezygnują z legalnego zatrudnienia.
Używanie sformułowania, że ?TO ZUL-e obniżają stawki? jest zwykłym nadużyciem.
Firmy leśne biorące udział w przetargach, które ogłasza jedynie słuszny Monopolista, jakim są LASY PAŃSTWOWE, próbują przetrwać, starają się zapewnić byt swoim pracownikom i ich rodzinom. Czasem, by przeżyć, uciekają się do obniżania stawek wbrew logice i zdrowemu rozsądkowi.
IV. ŻĄDAMY LIKWIDACJI SZAREJ STREFY W LESIE
Choć przed polskim prawem, to my odpowiadamy za nielegalne zatrudnienie
pracowników, to tak naprawdę odpowiedzialność za taki stan rzeczy ponoszą urzędnicy
Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe. Niektórzy szacują, że nawet 60% osób pracuje nielegalnie przy wykonywaniu usług leśnych. Praca pilarza, bardzo ciężka i niebezpieczna ze względu na wibracje, spaliny i hałas powinna ograniczać się do 4 godzin dziennie. Przy zastosowaniu stawki 8,00 zł na godzinę (40% z 20,00 zł otrzymanych przez wykonawcę) zarabiałby on 32,00 zł brutto.
Wynagrodzenie miesięczne to 700,00 zł. Aby nie umrzeć z głodu musi on pracować dziennie dwa lub trzy razy więcej, narażając się na wypadki i choroby zawodowe. Nic dziwnego , że liczba zdarzeń śmiertelnych w lesie zbliża się do 20 i rośnie z roku na rok w zastraszającym tempie. Renty inwalidzkie to przyszłość 90% pracujących w tym zawodzie.
V. STOP NIEUCZCIWEJ KONKURENCJI
Żądamy kategorycznego eliminowania z lasu nieuczciwych firm, które obniżają koszty zatrudniając pracowników na czarno, a w szczególności tak zwanych ?firm teczkowych?. Firmy takie wygrywają przetargi po cenach tak niskich, niejednokrotnie zbliżonych do progu 30% poniżej wartości zamówienia a coraz częściej przekraczają tą magiczną cyfrę 30%, która tylko teoretycznie ma znamiona rażąco niskiej ceny! Lasy Państwowe podpisują z takimi firmami umowy ? nawet po kilkanaście umów w wybranych przez nich dyrekcjach. Pozwalają zatrudniać podwykonawców, którzy bazują generalnie na ludziach zatrudnionych na czarno, pracujących bez odzieży ochronnej, niesprawnym sprzętem i bez jakichkolwiek uprawnień czy szkoleń. Ich praca nagminnie odbiega od norm i standardów postawionych przez LP, natomiast z tych norm konsekwentnie i skrupulatnie rozlicza się lokalne firmy. Pozwala im się marnotrawić surowiec drzewny i dewastować drzewostany. W skrajnych przypadkach rozwiązuje się umowy z ?firmami teczkowymi? lecz niejednokrotnie bez żadnych konsekwencji finansowych ani prawnych, po to by licznie mogły uczestniczyć w przetargach na rok następny i w skuteczny sposób zaniżać stawki przynosząc w ciągu jednego dnia kolosalne zyski (tak zwane przez LP oszczędności), przy okazji likwidować legalne miejsca pracy i miejscową przedsiębiorczość.
Żądamy podjęcia działań polegających na preferowaniu legalności zatrudnienia, wymaganiu odpowiedniej liczby pracowników podczas przetargów i przestrzegania tych deklaracji w trakcie wykonywania zamówienia. Pragniemy pracować legalnie, za godziwe wynagrodzenie. W leśnikach chcemy widzieć partnerów, a nie drapieżnych
kapitalistów, żyjących na koszt biednej, POLSKIEJ WSI.
Z poważaniem
Komitet Protestacyjny Firm Leśnych
pracujących na terenie RDLP Szczecin
Przewodniczący Robert Gruszka
Petycja do dyrektora Kossa została dostarczona dziś do RDLP w Szczecinie. Została tez wysłana do wiadomości DGLP.