Ano dlatego, że tych huraganów jest ostatnio sporo i przynoszą dotkliwe straty. Nie tylko leśnictwu, ale też przemysłowi drzewnemu i wielu powiązanym gałęziom gospodarki.
Zobaczmy, jak z huraganami było w ostatnich 20 latach w Niemczech. Dane zebrano dla Nadrenii-Palatynatu. Podajemy nazwę huraganu i wielkość strat:
- ?Vivian? i ?Wiebke? w 1990 r. ? 12 mln m sześc.,
- ?Kyrill? (?Cyryl?) w 2007 r. ? 2 mln m sześc,
- ?Emma? w 2008 r. ? 0,65 mln m sześc.,
- ?Xynthia? w 2010 r. ? 3,3 mln m sześc.
Koszty odnowienia lasu tylko po ostatnim huraganie (?Xynthia?) wynoszą 4,4 tys. ?/ha. Na pomoc dla właścicieli zniszczonych lasów rząd landowy przeznaczył 3,2 mln ?, nie licząc wsparcia i doradztwa udzielonego przez urzędy leśne (odpowiednik naszych nadleśnictw) i leśnictwa.
Wymienione huragany dotknęły wiele krajów europejskich. Także Polskę. Dlatego nasi naukowcy też zajmują się tym tematem. Wykorzystuje się przy tym najnowsze zdobycze techniki, jak np. zdjęcia satelitarne.
Dotkliwe straty od wiatru poniosła też Szwecja, gdzie tylko dwa huragany, ?Gudrun? (szwedzka nazwa ?Cyryla?) oraz ?Peer? w 2007 r., zniszczyły prawie 90 mln m sześc. drewna.
firmylesne.pl
Źródło: Doniesienia z Leśnego Świata,4/2011 za Holz-Zentralblatt, 12/2011