W liście do ministra środowiska dyrektor generalny LP pisze, że sprzeciwia się zaliczeniu LP do sektora finansów publicznych.
Argumentuje, że teraz Lasy utrzymują się same, a jeśli Państwo miałoby opłacać ich koszty, to każdy podatnik musiałby dać rocznie 100 zł.
Chodzi w uproszczeniu o to, że w sektorze finansów publicznych jednostki muszą rozliczać się z budżetem Państwa z zysków, a nie pozostawiać je w całości sobie, jak teraz robią Lasy.
Pigan pisze, że gospodarka leśna jest droga (np. na ochronę p-poż. lasów idzie rocznie 70 mln zł, a na ich sprzątanie 20 mln zł).
Do tego dochodzą klęski żywiołowe. Tylko w tym roku powódź wyrządziła w LP szkody na kwotę 125,5 mln zł.
Do tego ponieważ LP tną około 55 proc. drewna, które przyrasta, drewna na pniu pozostaje w lesie coraz więcej. Zasobność polskich lasów to 1,9 mld m sześc., więcej mają w Europie tylko Francja i Niemcy.
Średnie roczne koszty LP to 5 mld zł, przychody to 5,2 mld zł, rocznie więc średnio LP ?zarabiają na czysto? 0,2 mld zł. Jak pisze Pigan idzie to na rozbudowę infrastruktury leśnej.
Zdaniem LP rząd chce je włączyć do sektora finansów publicznych po to, by w statystykach deficyt budżetowy wyszedł mniejszy. A Polska jest zobowiązana do tego, by do 2012 r. deficyt nie był większy niż 3 proc. PKB.
firmylesne.pl
List Pigana do Kraszewskiego - pdf