- Nic na siłę, bo do pewnych rzeczy należy dojrzeć. Jeżeli są robotnicy chętni do pracy przy pozyskaniu drewna, to nie widzę potrzeby odbierania im pracy. Natomiast, kiedy życie wymusi zmiany, to będziemy je podejmować ? mówi Ryszewski.
Przeprowadzający wywiad z dyrektorem Władysław Kusiak z ?Przeglądu Leśniczego? powiedział na te słowa, że gdy się pomyśli, że robotnicy układający ręcznie drewno stosowe przerzucają dziennie 20-25 ton, to skóra cierpnie.
Na to dyrektor: - Niemniej jednak nie widzę potrzeby by im odbierać pracę.
- Czyli rowerowy zul, bo jest najtańszy? ? pyta dalej Kusiak.
- Z tą obecnością rowerowych zuli to przesada ? odpowiada Ryszewski.
- I zawsze cena musi być jedynym warunkiem wyboru wykonawcy?
- Nie, ale póki co przepisy o zamówieniach publicznych tak stanowią.
firmylesne.pl
Źródło: Przegląd Leśniczy
Komentarz
Panu dyrektorowi Ryszewskiemu polecamy przeczytać:
- Ustawę o zamówieniach publicznych, z której dowie się, że można stosować inne kryteria niż najniższa cena
- Nasz niedawny komentarz: Maszyny uczłowieczają, z którego dowie się, że jest za tym, by pracownicy leśni niszczyli sobie zdrowie