Ministerstwo Klimatu i Środowiska opublikowało listę lokalizacji oraz mapę miejsc w których będzie ograniczane pozyskanie drewna.
"Już teraz stanowi to 1,3% polskich lasów!" - chwali się na profilu facebook Michał Dorożała, wiceminister środowiska - "A to wszystko w taki sposób, by nie zaburzyć pracy leśników, wykonawców i zabezpieczyć surowiec dla przemysłu".
Czy u Ciebie będzie zakaz pozyskania? Zobacz mapy.
O co chodzi w ograniczeniach cięć - zobaczcie na youtube.
Lista obszarów objętych ograniczeniami:
1. Puszcza Borecka
2. Iwonicz-Zdrój i Rymanów Zdrój
3. Puszcza Świętokrzyska
4. Puszcza Augustowska
5. Puszcza Knyszyńska
6. Puszcza Karpacka
7. Bieszczady
8. Trójmiejski Park Krajobrazowy
9. Wrocław - społeczne lasy
10. Puszcza Romincka
Tymczasem na mapie ograniczeń opublikowanej na stronie ministerstwa widać, że niektóre nadleśnictwa w dużej części znalazły się w strefie wyłączonej. Co z pracującymi tam zulami?
8 stycznia odbyła się konferencja prasowa, na której ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska mówiła: "Od słów przechodzimy do czynów. Podjęliśmy decyzję o wydaniu pierwszej decyzji o ograniczeniu i wstrzymaniu wycinek najcenniejszych obszarów leśnych w Polsce. Czas wyprowadzić piły z części polskich lasów, zwłaszcza te, które cięły najcenniejsze obiekty przyrodnicze. Pracujemy nad systemowym rozwiązaniem, w którym znajdzie się więcej obszarów i które będzie konsultowane z przedstawicielami Lasów Państwowych, samorządami i lokalnymi społecznościami".
Wiceminister Dorożała zaznaczał, że ograniczenia nie przekroczą 20 - 30 proc. planowanych na rok 2024, i takie wartości są dopuszczalne w umowach z wykonawcami, czyli zulami. Jak to się ma do sytuacji, gdy w jakimś leśnictwie stanowiącym jeden pakiet w przetargu na usługi leśne wyłączone są zręby? Czy tam też umowa z zulem nie zostanie pomniejszona o nie więcej niż 30 procent? - nie wiadomo.
Podobnie sprawa ma się z drzewiarzami, którzy zakontraktowali już drewno pochodzące z obszarów, które teraz mają być z pozyskania wyłączone. Środowisko leśne nie kryje w związku z tym oburzenia - a także w związku z wieloma innymi kwestiami.
W komentarzach w mediach społecznościowych pojawiają się głosy oceniające te działania jako nieprzygotowane, nieskonsultowane ze środowiskiem leśników, podjęte pod dyktando środowisk ekologicznych. Wielu dyskutantów zwraca uwagę, że nie znane są skutki ekonomiczne takich działań. Są obawy, czy drzewiarze lub zulowcy, jeśli ich umowy nie zostaną zrealizowane, nie wystąpią na drogę prawną? Czy minister może swoją decyzją wkraczać w podpisane już umowy między nadleśnictwami a zulami czy drzewiarzami?
Na razie wiadomo, że na stronie ministerstwa Klimatu i Środowiska ma powstać "specjalna zakładka" informująca o miejscach, które warto objąć ochroną. "Będziemy je dokładnie analizować. Strona pozwoli w sposób aktywny wyjść do lokalnych społeczności" - mówił Dorożała.
Na stronie ministerstwa nie znalazł się na razie żadnen formalny dokument z decyzją o wstrzymaniu lub ograniczeniu pozyskania. Zamieszczone mapy stanowią materiał z konferencji prasowej ministry.
opr. Redakcja
EDIT 10.01.2024: Ograniczenie lub wstrzymanie pozyskania zostało wprowadzone przez ministerstwo na czas do 30 czerwca br. w drodze polecenia. Podstawą prawną jest art. 34a. ust. 1 ustawy o Radzie Ministrów, który mówi:
1. Minister, w celu dostosowania do polityki ustalonej przez Radę Ministrów zasad i kierunków działania podległych lub nadzorowanych centralnych organów administracji rządowej, innych urzędów lub jednostek organizacyjnych niemających osobowości prawnej, może wydawać kierownikom urzędów centralnych oraz kierownikom innych urzędów i jednostek organizacyjnych wiążące ich wytyczne i polecenia.
