Pokaz odbył się na początku listopada. Yamaha pokazała dwa mikrociągniki: Grizzly i Rhino wraz z leśnym osprzętem: przyczepą do zrywki drewna z żurawiem i uniwersalną przyczepą.
Na pokaz zaproszono leśników z terenu czterech nadleśnictw: Radziwiłłów, Łąck, Płock i Skierniewice. Wzięło w nim udział ponad 20 osób, w tym zarówno leśnicy w mundurach jak i szefowie i pracownicy lokalnych firm leśnych.
Rhino zrywa drewno
Pierwszym punktem pokazu była zrywka drewna w wykonaniu mikrociągnika Rhino wraz z dedykowaną do tego typu maszyn przyczepą zrywkową z żurawiem.
Przyczepa z trzymetrowym żurawiem bez problemu radziła sobie z załadunkiem sosnowych wałków. Hydraulika przyczepki była zasilana przez silnik spalinowy i pompę leżącą na bagażniku Rhino.
Możliwości zestawu omówił Piotr Parol z firmy Yamaha, który odpowiadał też na szczegółowe pytania leśników dotyczące budowy obu maszyn.
Rhino z przyczepką zrywkową wzbudził duże zainteresowanie uczestników pokazu. Póki co taki sprzęt trudno jest zobaczyć w polskim lesie. Ci jednak, którzy bywali np. w Skandynawii wiedzą, że tam, jak i w wielu innych krajach, takie rozwiązania są bardzo popularne.
To co wyróżnia Rhino wśród innych pojazdów ATV to fakt, że ta maszyna jest dwumiejscowa. Wygląda jak mały samochód, ma dach i drzwi. Pozostaje jednak bardzo dzielnym w terenie pojazdem, z bezstopniową przekładnią, napędem 4x4 i blokadą przedniego dyferencjału.
Rhino może do lasu jechać zarówno drwal z pomocnikiem jak i np. dwóch strażników leśnych.
Grizzly wozi szczapy
Yamaha Grizzly to po pierwsze duża moc. I moc tę mieli okazję wypróbować uczestnicy pokazu podczas jazd testowych na dawnej żwirowni. Jednocylindrowy silnik o mocy przekraczającej 40 KM dawał naprawdę dużo frajdy.
Ci, którzy nie jeździli wcześniej na pojazdach ATV mieli blokowaną manetkę gazu. Po prostu dla ich własnego bezpieczeństwa. Otwarcie przepustnicy na tak zwanego ?maksa? np. na zakręcie czy przy pokonywaniu nierówności mogłoby się dla niewprawnego kierowcy skończyć upadkiem.
Już jednak po zrobieniu kilku rund Grizzly dawał się testującym go leśnikom ?wyczuć?. Kierowanie tym pojazdem jest bardzo proste i intuicyjne.
Jeden z przedsiębiorców leśnych biorący udział w pokazie jeździł już wcześniej na quadach, mógł więc sobie pozwolić na bardziej brawurową jazdę. Wszystko odbyło się jednak przy zachowaniu wszelkich zasad bezpieczeństwa i doskonałych humorach uczestników.
Grizzly był podczas pokazu wykorzystywany także do ciągnięcia uniwersalnej przyczepy. Sprawdziła się ona doskonale przy przewożeniu drewna na ognisko.
Stalowa przyczepa o wymiarach 1,5 x 1,1 metra może przewieść ładunek o wadze do 450 kg. Przednia i tylna burta są wyjmowane, przyczepą można więc wozić także dłuższe elementy. Kipowanie odbywa się za pomocą prostego mechanizmu korbowego. W tej maszynie po prostu nie ma się co popsuć!
Sam Grizzly może zabrać do 130 kg ładunku (45 kg z przodu, 85 kg z tyłu). W połączeniu z uniwersalną przyczepą mamy więc naprawdę ładowny zestaw.
Mikrociągniki do pracy
Zarówno Rhino jak i Grizzly mogą być homologowane jako ciągniki rolnicze. Są także wyposażone we wszystkie niezbędne elementy do poruszania się po drogach publicznych, czyli np. kierunkowskazy, czy gniazdo elektryki zewnętrznej.
Do prowadzenia tych maszyn nie trzeba specjalnych uprawnień: wystarczy kategoria B lub T (zależnie od sposobu eksploatacji).
W nadleśnictwie sprawdzą się nie tylko podczas pracy w lesie, ale też na szkółce leśnej czy przy utrzymaniu terenu wokół budynków. Dzięki bogatemu, produkowanemu w Polsce osprzętowi marki Techlander, pojazdy te mogą odśnieżać, ścinać trawę, opryskiwać czy zamiatać chodniki i place.
Kupując jeden mikrociągnik i potrzebny nam zestaw osprzętu zyskujemy więc bardzo uniwersalną maszynę, która służy nie tylko do zabawy, ale i ciężkiej pracy.
Leśny pokaz maszyn Yamahy zakończył się tradycyjnym poczęstunkiem przy ognisku.
firmylesne.pl
Źródło: Yamaha