Najpierw 2 września protest w Szczecinie. Potem duży protest wraz z drzewiarzami 16 października w Warszawie.
25 sierpnia w Tarnowie Górnym pod Poznaniem odbyło się spotkanie przedstawicieli regionalnych oddziałów i kół SPL, z udziałem drzewiarzy. Głównym tematem był wspólny protest w Warszawie.
? Dyrektor generalny powiedział nam o wynikach pracy zespołu ds. kontraktowania usług leśnych: ?Panowie, ja tego nie podpiszę? ? mówił na początku spotkania Romuald Roman, wiceprezes Stowarzyszenia Przedsiębiorców Leśnych.
Wyniki prac zespołu (klik).
? Czy jest w Polsce inna organizacja, która sama określa rozmiar prac, sama te prace wycenia, sama je zleca według swoich zasad i potem sama za te prace płaci? ? pytał Romuald Roman w kontekście działania Lasów Państwowych.
? Brak społecznej kontroli nad LP powoduje, że pracownicy tej firmy uwłaszczyli się na majątku państwowym, jakim są lasy ? mówił Sławomir Wrochna, prezydent Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego.
? Chcemy uczestniczyć w waszym proteście. Możemy zorganizować dużą grupę osób w Warszawie ? mówił prezydent Wrochna. Jego zdaniem nie ma sensu rozmawiać z żadnym dyrektorem regionalnym, rozmowy mają sens tylko w Warszawie i tylko na szczeblu rządowym. ? Trzeba ogłosić protest, dać 2-3 dni na ew. spotkanie z LP i załatwienie problemów i potem jechać na Warszawę ? mówił Wrochna.
Romuald Roman na stojąco dziękował Mariuszowi Rakowskiemu i Waldemarowi Winkowskiemu za zorganizowanie protestu przedsiębiorców leśnych w Szczecinku.
Więcej o proteście w Szczecinku (link).
Roman informował, że 2 września odbędzie się kolejny protest, w Szczecinie.
Więcej o proteście w Szczecinie (link).
Na spotkaniu wszystkie 12 kół i oddziałów SPL reprezentowanych na spotkaniu poparło protest w Warszawie. Zarząd Główny SPL też jest oczywiście za.
Część przedsiębiorców ma co prawda obawy, czy to przyniesie spodziewane skutki. Ci przedsiębiorcy, którzy mają wysokie stawki (np. Katowice czy Gdańsk) mają obawy, czy jeśli wywalczone zostaną podwyżki, to czy obejmą one także ich, czy tylko tych, którzy mają niskie stawki. Inaczej mówiąc, czy ci, mający wysokie stawki nie będą mieli obniżki po to, by podwyżkę mogli mieć przedsiębiorcy z najniższą stawką.
Romuald Roman odpowiadał, że należy walczyć nie o procentową podwyżkę, ale o stawkę minimalną, którą SPL wyliczył na prawie 27 zł, naukowcy z Poznania na 29 zł, a jeden z inspektorów pracy na 31 zł/roboczogodzinę w pozyskaniu. ? Być może nie powinniśmy walczyć o stawkę minimalną, a wyższą, bo dlaczego drwal ma zarabiać minimalną krajową ? mówił Roman.
Powstał Komitet Protestacyjny w skład którego weszli członkowie zarządu głównego i szefowie regionalnych kół i oddziałów SPL oraz innych ciał statutowych. W skład Grupy Roboczej przygotowującej protest z ramienia SPL wybrani zostali: Stefan Sokolski (pełnomocnik ZG SPL ? główny organizator), Romuald Roman, Marusz Rakowski, Piotr Tyborski, Józef Grodecki, Bogusława Wojciechowicz, Jerzy Bałdyga, Waldemar Spychalski (wszyscy z SPL), Sławomir Wrochna (PIGPD).
Ostatecznie datę protestu w Warszawie ustalono na 16 października, pod kancelarią premiera. Protest jest planowany na 5 tys. osób.
? My tak naprawdę nie chcemy protestu, chcemy stabilności naszych firm ? mówił Bogdan Czemko, dyrektor biura PIGPD. ? Wam mówią, że sami zaniżacie ceny na przetargach, nam, że sami zawyżamy ceny drewna. A do tego zmusza, i nas, i was system. Chcemy po prostu rozwiązania naszych problemów ? mówił.
? Mamy podobne problemy jak drzewiarze. Razem nasza siła jest ogromna ? mówił Józef Grodecki.
Notował: Rafał Jajor