Ogólnopolski Związek Pracodawców Transportu Drogowego nawoływał do wstrzymania od 1 kwietnia dostaw drewna do zakładów: Mondi Świecie, StoraEnso Ostrołęka, International Paper Kwidzyn, Kronospan Szczecinek i Pfleiderer Grajewo.
Firmy te wykorzystują zapasy drewna, odbierają surowiec przyjeżdżający koleją i szukają nowych dostawców.
- Jeśli protestujący przewoźnicy nie ustąpią może się okazać, że wzrost stawek za transport drewna okrągłego będzie nieunikniony - pisze branżowy portal drewno.pl.
Ale problemy z dostawami mają również inne firmy, a to dlatego, że związek straszył doniesieniami do Inspekcji Transportu Drogowego na przewoźników, którzy np. przeładowujących swoje samochody. OZPTD zainteresował też sprawą Policję.
W połowie kwietnia OZPTD ma się też spotkać z kierownictwem Lasów Państwowych. Chodzi o wypracowanie rozwiązań, które uniemożliwiłyby przeładowywanie samochodów wywożących drewno z lasu.
Teraz, zdaniem OZPTD, firmy transportujące drewno przeładowują samochody, by wyjść na swoje. Wszystko przez stawki, które wynoszą ok. 6 zł za m sześc./km, a powinny wynosić ok. 10 zł.
Porozumienia z niektórymi zakładami drzewnymi mówią, że odbiorcy nie przyjmują samochodów więcej niż 29-31 kubików na pace, ale OZPTD chce, by było to 25 kubików. Wówczas można spełnić polskie przepisy mówiące, że pojazd z ładunkiem nie może mieć więcej niż 40 ton.
Zdaniem OZPTD rekordzista jednorazowo miał ładunek 105 mp drewna, tj. 65 m sześc. lub 56 ton ładunku. Tym samym rzeczywista masa całkowita zespołu pojazdów wynosi 76 ton (zakładając że 1 m sześc. sosny waży 860 kg),
firmylesne.pl
Źródło:
drewno.pl