RDLP poleciło nadleśniczym przeznaczyć część masy zaplanowanego do pozyskania w przyszłym roku drewna pod pozyskanie maszynowe. Miały to być albo oddzielne przetargi na pakiety maszynowe albo wydzielona część do maszynowego pozyskania w każdym pakiecie.
Na niedawnym zebraniu zwołanym przez Romualda Romana, prezesa szczecińskiego oddziału Stowarzyszenia Przedsiębiorców Leśnych ponad 80 zulowców sprzeciwiło się temu pomysłowi. Na sali było wówczas zaledwie kilkunastu członków SPL, reszta to przedsiębiorcy nienależący do Stowarzyszenia.
W liście do zebranych nieobecny dyrektor RDLP w Szczecinie Witold Koss napisał, że chce przeznaczyć do pozyskania maszynowego niewiele więcej masy, niż ta, która była pozyskana maszynami w tym roku. Tyle, że teraz często zulowiec pozyskuje maszyną, a ma płacone jak za pozyskanie ręczne.
W RDLP w Szczecinie, podobnie jak w kilku innych dyrekcjach, działa przy dyrektorze RDLP komisja ds. współpracy LP z zulami. Zasiadali w niej przedstawiciele SPL i LP. Teraz jednak, decyzją dyrektora Kossa, wybrani do komisji zostaną także przedstawiciele nienależących do SPL zulowców. Odbędzie się to właśnie na dzisiejszym zebraniu.
Ciekawostką jest fakt, że niektórzy wybrani w nadleśnictwach przedstawiciele zulowców, to członkowie SPL. Oni jednak, jak zapowiadają LP, mają nie startować do komisji, bo w tej jest już zagwarantowana reprezentacja Stowarzyszenia.
firmylesne.pl
Więcej:
Nowa Gazeta Leśna